"Bastion" - Stephen King
Z bazy wojskowej wydostaje się niezwykle skuteczny wirus, którego objawy przypominają ostrą grypę. Z tym że tutaj kończy się to prawie zawsze śmiercią zarażonego, a jego skuteczność sięga blisko 99 procent całej ludzkości na planecie. Przy życiu pozostaje mały procent całej ludzkości, a żywa reszta stara się nie stracić istoty człowieczeństwa. Ostatni bastion ludzkości dzieli się na dwa fronty - dobremu przewodniczy dobra, głęboko wierząca maniaczka religijna, a złemu - demoniczny czarnoksiężnik, którego marzeniem jest świat u swoich stóp. Próbując ułożyć na nowo życie osatni przedstawiciele ludzkiej rasy przygotowują się do ostatecznej bitwy. W międzyczasie rodzi się między nimi miłość, radość, zazdrość, zawiść, wszystko wraca do normy, tylko w miniaturowej wersji cywilizacji. W końcu grupa dobrych ludzi wyrusza do złych, by ostatecznie rozprawić się z grożącym im Złym Człowiekiem. Wszyscy ze złego frontu giną na wskutek wybuchu bomby, którą przynosi ich upośledzony członek. Pozostaje pytanie, czy noworodki będą odporne na Kapitana Tripsa, jak nazwano wirusa. Okazuje się, że nie wszystkie, ludzie świętują, ale Flagg, zły czarnoksiężnik, znowu pojawia się na horyzoncie.